Letni SAL u Weronki - krzyżyków trochę przybyło. Przez to jesień to jest tak, że jak jest ładny, ciepły dzień to nie chce się siedzieć w domu, a jak jest pochmurno to siedzę więcej w domu ale niestety nie wyszywam - szkoda oczu. Więc w robótkach zastój.
Dziękuję Wam za mnóstwo miłych komentarzy pod poprzednim postem o barwieniu muliny. Tak jak obiecałam - paczuszki z cieniowanymi nitkami powędrowały do Agaty ,
Mangosi, Marioli i Promyczka. Ponieważ ta mini rozdawajka była spontaniczna i bez większych przygotowań więc mulinę zapakowałam w woreczki z transferami, dołożyłam parę zawieszek i poszły do swoich nowych właścicielek.
Woreczki
Zawartość
W tej małej torebce zawieszki - zdjęcie zapożyczone od Agaty.
Prezenty otrzymałam i ja - Lacrima też znalazła u siebie mulinę i umówiłyśmy się, że nadam jej nowy wygląd. W poniedziałek otrzymałam paczkę od Lacrimy. Już pięknie i własnoręcznie ozdobiona koperta zapowiadała niespodziankę. Wraz z muliną otrzymałam wspaniałe prezenty.
I te drobiazgi, które u Lacrimy nadają charakter i urok jej pracom.
Lacrima dziękuję bardzo za prezenty:)
Dziękuję wszystkim za wizytę i miłe słowo pozostawione jako komentarz - pozdrawiam:)